Blog

Blog

Kampanie wyszukiwarkowe vs Performance Max - co wybrać dla lokalnego biznesu

Jeśli prowadzisz lokalny biznes, prędzej czy później trafisz na to pytanie: „To co w końcu wybrać – klasyczne kampanie w wyszukiwarce czy Performance Max?”. I nic dziwnego — oba typy potrafią dowieźć świetne wyniki, ale też oba potrafią „przepalić” budżet, jeśli użyje się ich w złym momencie lub bez przygotowania. W Advertio regularnie rozmawiamy z firmami usługowymi z Wrocławia (i nie tylko) oraz ze sklepami online. Poniżej opisuję to, co faktycznie działa w praktyce, na bazie setek rozmów, audytów i optymalizacji kont.

Dlaczego porównanie „wyszukiwarka vs Performance Max” w lokalnym biznesie jest trudniejsze, niż wygląda

Z zewnątrz wygląda to prosto: kampania w wyszukiwarce łapie ludzi „na intencję”, a Performance Max (PMax) robi „automatyzację i zasięg”. Tyle teoria. W praktyce lokalny biznes ma kilka ograniczeń, które potrafią wywrócić te założenia do góry nogami: mały obszar działania, ograniczony wolumen wyszukiwań, sezonowość, a do tego bardzo różna jakość leadów.

W usługach lokalnych (hydraulik, kancelaria, klinika, serwis, firma remontowa) często nie chodzi o to, żeby mieć „jak najwięcej kontaktów”. Chodzi o to, żeby dzwoniły właściwe osoby: z właściwej dzielnicy/miasta, z realną potrzebą i budżetem. I tu wybór typu kampanii bywa kluczowy.

Kampanie wyszukiwarkowe – kiedy wygrywają w lokalnych usługach

Kampanie w sieci wyszukiwania (Search) są jak rozmowa z klientem, który już podniósł rękę i mówi: „Szukam tego teraz”. W lokalnym biznesie to ogromna przewaga, bo intencja jest zwykle bardzo konkretna: „stomatolog Wrocław prywatnie”, „naprawa pralki Krzyki”, „mechanik 24h”.

Z perspektywy osoby, która regularnie zagląda do kont klientów i słucha nagrań rozmów (albo po prostu czyta notatki z CRM), Search daje jedną rzecz bezcenną: kontrolę. Kontrolę nad słowami kluczowymi, komunikatem i tym, jak odfiltrowujesz niechciany ruch.

Najmocniejsze strony Search dla lokalnego biznesu

  • Wysoka intencja – użytkownik sam wpisuje problem/usługę.
  • Precyzyjne dopasowanie geograficzne – możesz prowadzić kampanię „na miasto”, dzielnicę, promień, a nawet wykluczać obszary, które generują puste zapytania.
  • Kontrola zapytań – raport wyszukiwanych haseł i lista wykluczających słów kluczowych to często różnica między „budżet znika” a „budżet pracuje”.
  • Szybsza diagnoza – w Search zwykle szybciej widzisz, które frazy dają telefony, a które tylko kliknięcia.

Przykład z praktyki: firma usługowa z Wrocławia (branża domowa, sporo konkurencji) weszła do nas po kilku miesiącach „równej jazdy” na automatach. PMax pompował ruch, ale leady były mieszane: część osób pytała o coś, czego firma w ogóle nie robiła. W Search po tygodniu mieliśmy jasność: 70% sensownych zapytań kręci się wokół 5–7 fraz, a reszta to poboczne tematy. Docięliśmy kampanię, dodaliśmy wykluczenia i nagle koszt kontaktu spadł, a konsultanci przestali odbierać telefony „z innej bajki”.

Gdzie Search potrafi boleśnie rozczarować

Są też realne sytuacje, w których Search nie dowozi:

  • Mały wolumen – nisza + małe miasto/dzielnica = po prostu mało wyszukiwań, więc kampania nie „ma z czego” urosnąć.
  • Wysokie CPC – w niektórych usługach lokalnych stawki są kosmiczne, bo konkurencja walczy o każdy telefon.
  • Ograniczenia w kreacji potrzeby – Search nie tworzy popytu. On go przechwytuje.

Performance Max – co to tak naprawdę znaczy dla lokalnego biznesu

Performance Max jest jak bardzo ambitny „system do szukania klientów” w całym ekosystemie Google: wyszukiwarka, YouTube, Gmail, Discover, sieć reklamowa, mapy… W teorii brzmi to jak idealne rozwiązanie, bo dociera szeroko i automatycznie optymalizuje pod konwersje.

W praktyce PMax jest mocny, ale bywa też bezlitosny: jeśli Twoje śledzenie konwersji jest niedopieszczone albo cele są źle zdefiniowane, kampania nauczy się optymalizować „byle co”. I zrobi to szybko.

Najczęstszy błąd, który widzę: PMax optymalizuje pod konwersje „łatwe”, a nie „wartościowe”

To typowy scenariusz z audytów: klient mówi „mamy konwersje, ale telefonów mniej”. Zaglądamy w konto, a tam jako konwersja liczy się np. wejście na stronę kontaktu, kliknięcie w mapę, czas na stronie albo wysłanie formularza bez kwalifikacji. PMax dostaje sygnał: „to jest sukces”, więc zaczyna szukać ludzi, którzy chętnie klikają, ale niekoniecznie kupują.

Dlatego w lokalnych usługach ogromnie ważne jest porządne wdrożenie analityki i celów. Jeśli chcesz mieć porządek w danych i bazę do mądrej automatyzacji, sensownym krokiem jest profesjonalne wdrożenie Google Analytics 4 – z poprawnym śledzeniem formularzy, połączeniem z Google Ads i sensownymi zdarzeniami, które faktycznie opisują jakość kontaktu.

Kiedy PMax działa zaskakująco dobrze lokalnie

  • Gdy marka ma „materiał” – dobre opinie, sensowna strona, wyraźna oferta, zdjęcia realizacji, coś co budzi zaufanie.
  • Gdy masz różne typy konwersji – telefon, formularz, rezerwacja; PMax potrafi to ładnie mieszać, jeśli sygnały są jakościowe.
  • Gdy chcesz skalować – Search stoi w miejscu (bo brak wolumenu), a PMax potrafi znaleźć dodatkowy popyt w innych kanałach.

Anegdota, którą pamiętam do dziś: klient lokalny (usługa „z polecenia”, wcześniej praktycznie bez reklamy) miał obawy przed YouTube i „banerami”. Uruchomiliśmy PMax ostrożnie, z małym budżetem i bardzo dopracowanymi zasobami (teksty, grafiki, wideo). Po 3–4 tygodniach zaczęły wpadać zapytania, które brzmiały: „Widziałem was wcześniej, przypomniało mi się i dzwonię”. To nie jest magia – to efekt tego, że PMax potrafi podbić rozpoznawalność, a potem domknąć intencję w wyszukiwarce.

Porównanie: Search vs Performance Max w lokalnym biznesie (bez marketingowych sloganów)

Obszar Kampanie w wyszukiwarce (Search) Performance Max
Intencja użytkownika Najczęściej bardzo wysoka (użytkownik „szuka teraz”) Różna – od wysokiej do „przypadkowego zainteresowania”
Kontrola nad tym, na co idzie budżet Duża (frazy, dopasowania, wykluczenia, teksty) Mniejsza (algorytm miesza kanały i miejsca emisji)
Tempo uczenia i stabilność Zwykle szybciej widać, co działa; stabilniej przy małych budżetach Potrzebuje danych i czasu; bywa „falujące” na starcie
Ryzyko leadów słabej jakości Niższe (łatwiej filtrować intencją i wykluczeniami) Wyższe, jeśli cele/konwersje są źle ustawione
Skalowanie Ograniczone wolumenem wyszukiwań Zwykle większy potencjał dotarcia i „dodatkowego popytu”

Jak wybrać dla lokalnej firmy usługowej: 5 praktycznych scenariuszy

1) Masz mały budżet i chcesz „telefonów tu i teraz”

W 80% przypadków zaczynamy od Search. Najprościej: kampania na kilka kluczowych usług + lokalizacja + wykluczenia + rozszerzenia połączeń. To daje najbardziej przewidywalny zwrot przy ograniczonych środkach.

2) Masz dużo nietrafionych zapytań i czujesz, że „płacisz za ciekawskich”

To zwykle problem struktury i kontroli. Search pozwala wyciąć temat nożyczkami: dodajesz wykluczenia (np. „praca”, „kurs”, „darmowe”, „jak zrobić”), zawężasz dopasowania, robisz osobne grupy reklam pod konkretne usługi.

Jeśli podejrzewasz, że konto jest po prostu „rozjechane” po latach zmian, często najszybciej pomaga audyt konta Google Ads, bo w 1–2 dni da się wyłapać krytyczne miejsca: błędne cele, mieszanie kampanii, brak wykluczeń, złe ustawienia lokalizacji, rozjechane harmonogramy.

3) Search działa, ale utknąłeś i nie ma jak rosnąć

Jeśli kampania wyszukiwarkowa ma już dobrą skuteczność, a mimo to leadów jest „tyle, ile jest”, PMax bywa rozsądnym krokiem do skalowania. Ale dopiero wtedy, gdy:

  • masz ogarnięte konwersje (telefon, formularz, ewentualnie wartości),
  • strona jest sensowna i szybka,
  • wiesz, które usługi są najbardziej rentowne.

4) Masz sezonowość i „dziury” w kalendarzu

W sezonowych usługach (np. klimatyzacje, ogrody, remonty) Search potrafi być świetny w szczycie, ale poza nim wolumen spada. PMax może pomóc utrzymać widoczność i budować popyt wcześniej — pod warunkiem, że budżet i oczekiwania są dopasowane do realiów.

5) Masz ofertę trudną do zrozumienia w 3 sekundy

Jeśli Twoja usługa wymaga wytłumaczenia (np. nietypowa specjalizacja, usługa premium, złożony proces), sama wyszukiwarka czasem nie wystarcza. PMax, dzięki formatom graficznym i wideo, potrafi „przygotować” użytkownika, a potem domknąć go w momencie, gdy zacznie szukać konkretnie.

Ustawienia, które robią różnicę (a o których rzadko mówi się w skróconych poradnikach)

Targetowanie lokalizacji: „obecność” vs „zainteresowanie”

Jedno z najczęstszych źródeł nieporozumień: kampania lokalna zbiera leady z drugiego końca Polski. Zwykle winne jest ustawienie lokalizacji w stylu „osoby w lokalizacji lub zainteresowane lokalizacją”. Dla usług lokalnych prawie zawsze chcemy nacisku na obecność w obszarze, a nie „zainteresowanie”.

Harmonogram reklam i realna dostępność

To drobiazg, ale zaskakująco często wpływa na wynik. Jeśli firma odbiera telefony od 8 do 16, a kampania generuje połączenia o 21, to algorytm widzi „szansę”, ale biznes widzi stracone leady. W Search to łatwo ogarnąć harmonogramem. W PMax też się da, tylko trzeba pilnować spójności sygnałów.

Jakość strony: w lokalnych usługach to często wąskie gardło

W rozmowach z klientami powtarza się jeden motyw: „kliknięcia są, ale ludzie nie dzwonią”. Wtedy patrzymy na stronę i okazuje się, że na telefon trzeba przewinąć pół ekranu, formularz ma 12 pól, a na mobile ładowanie trwa 6 sekund. W takich sytuacjach nawet najlepsza kampania nie zrobi cudów.

Jeśli Twoim celem jest poprawa skuteczności reklam przez lepszą stronę (szybkość, UX, lokalne SEO, czytelna oferta), często opłaca się zacząć od fundamentu, np. od usługi tworzenie stron Wrocław, bo w reklamie płacisz za wejście — warto, żeby to wejście miało dokąd prowadzić.

Czy da się łączyć Search i Performance Max? Tak — i często to najlepsza odpowiedź

Najlepsze konta lokalnych firm, jakie prowadzimy, rzadko są „albo-albo”. Częściej są „i-i”, tylko z właściwym podziałem ról:

  • Search przechwytuje intencję na kluczowe usługi (najbardziej rentowne frazy, lokalne zapytania, połączenia).
  • Performance Max pomaga dowieźć dodatkowe konwersje, dociera do osób, które jeszcze nie szukają wprost, i wzmacnia powtarzalność kontaktu.

Kluczowe jest, żeby nie wrzucić obu kampanii „na żywioł” i nie liczyć, że same się dogadają. Trzeba pilnować: celów, jakości danych, budżetów i tego, czy PMax nie zjada zasięgu Search tam, gdzie Search jest bardziej opłacalny.

Co sprawdzamy przed uruchomieniem PMax dla lokalnej firmy (checklista z życia)

  1. Czy konwersje są sensowne? Telefon, formularz, rezerwacja – i czy liczą się poprawnie (szczególnie na mobile).
  2. Czy mamy minimalną „masę” danych? Jeśli jest 1 konwersja tygodniowo, automatyzacja będzie błądzić.
  3. Czy oferta jest czytelna? Użytkownik po 10 sekundach powinien wiedzieć: co robisz, gdzie, za ile (choćby widełki), jak się umówić.
  4. Czy zasoby są dobre? Zdjęcia, grafiki, wideo — bez tego PMax często robi „byle jak”.
  5. Czy lokalizacja nie jest zbyt szeroka? Jeśli działasz we Wrocławiu, a ustawiasz pół województwa „bo może ktoś dojedzie”, zwykle przepalasz budżet.

A jeśli nie wiesz, co wybrać – zacznij od tego, jak wygląda Twój lejek

W lokalnych usługach najprostszy model decyzyjny wygląda tak:

  • Jeśli klienci aktywnie szukają usługi i wpisują to w Google — zacznij od Search.
  • Jeśli chcesz skalować, docierać szerzej i masz poukładane konwersje — testuj PMax.
  • Jeśli masz budżet i dojrzałą analitykę — połącz oba i rozdziel im role.

Z perspektywy prowadzenia kampanii najważniejsze nie jest to, co jest „modne”, tylko to, czy system dostaje właściwe sygnały i czy biznes jest gotowy obsłużyć leady. Dobrze poukładane prowadzenie kampanii Google Ads to w praktyce nie tylko kliknięcia i stawki, ale też decyzje o strukturze, jakości ruchu i priorytetach usług — i tym właśnie na co dzień zajmujemy się w ramach prowadzenia kampanii Google Ads.

Na koniec: co zwykle mówię klientowi na pierwszej rozmowie

Jeśli mam to streścić w zdaniu: Search daje przewidywalność i kontrolę, a Performance Max daje zasięg i skalowanie — ale tylko wtedy, gdy dane są poprawne i biznes ma dobrze przygotowaną ofertę. W lokalnym biznesie najdroższe nie są kliknięcia. Najdroższe są tygodnie, w których kampania generuje „jakieś” kontakty, a Ty czujesz, że kręcisz się w miejscu.

Dlatego wybór między Search a PMax warto oprzeć nie na obietnicach, tylko na diagnostyce: co realnie sprzedajesz, skąd przychodzą dobrzy klienci, jak mierzysz konwersje i czy strona pomaga w decyzji. Reszta to już konsekwentna praca na danych — i cierpliwe, praktyczne optymalizacje, które po prostu widać w wynikach.

Chcesz zacząć reklamować się w Google? Skontaktuj się z nami już dziś i skorzystaj z bezpłatnej konsultacji!

Wyślij formularz »

Polecane dla Ciebie

Google Ads dla lokalnych firm usługowych - dlaczego warto zacząć właśnie teraz

Google Ads dla lokalnych firm usługowych - dlaczego warto zacząć właśnie teraz

Jest taki moment w rozmowie z właścicielem lokalnej firmy usługowej, kiedy pada zdanie: „My to mamy pocztę pantoflową, reklamy nie potrzebujemy”. A potem, pół roku później, ten sam telefon brzmi już inaczej: „Może jednak da się coś zrobić, bo konkurencja wyskakuje na górze w Google”. Jeśli działasz lokalnie (Wrocław albo dowolne miasto w Polsce), Google Ads może być dziś najszybszą drogą do stabilnego dopływu zapytań — pod warunkiem, że podejdziesz do tego praktycznie, a nie „na czuja”.

Czytaj więcej »

Google Ads + Meta Ads - kiedy łączyć, a kiedy trzymać osobno

Google Ads + Meta Ads - kiedy łączyć, a kiedy trzymać osobno

Czasem rozmowa z klientem zaczyna się niewinnie: „Mamy Google Ads, mamy też reklamy na Facebooku… tylko czemu to się gryzie?”. I wtedy zwykle okazuje się, że problem nie leży w tym, że kanałów jest za dużo — tylko w tym, że nikt nie ustalił, kiedy mają grać razem, a kiedy osobno. W tym artykule pokażę, jak praktycznie podejść do łączenia Google Ads i Meta Ads: w jakich sytuacjach to daje efekt synergii, a kiedy lepiej trzymać budżety rozdzielone, żeby nie rozmyć wyników i nie dopłacać za chaos.

Czytaj więcej »

Budżet 5000 zł na Google Ads - jak go najlepiej rozplanować dla firmy usługowej

Budżet 5000 zł na Google Ads - jak go najlepiej rozplanować dla firmy usługowej

Budżet 5000 zł na Google Ads to dla wielu firm usługowych punkt zwrotny: już nie „testujemy po trochu”, ale nadal nie jesteśmy w lidze nieograniczonych kampanii. Z rozmów z klientami we Wrocławiu i z całej Polski wiem, że największy błąd nie polega na tym, że budżet jest za mały — tylko że jest źle rozplanowany. Poniżej pokazuję, jak podejść do tego praktycznie, żeby 5000 zł pracowało na realne zapytania, a nie na ładne wykresy.

Czytaj więcej »

Jak wykorzystać segmenty odbiorców „Similar audiences” w 2026

Jak wykorzystać segmenty odbiorców „Similar audiences” w 2026

Jeszcze kilka lat temu „Similar audiences” brzmiało jak szybki skrót do skalowania kampanii. W 2026 to pojęcie wraca w rozmowach z klientami… ale już w zupełnie innym kontekście: prywatności, modelowania danych i jakości sygnałów. Poniżej pokazuję, jak myślę o „similar” dzisiaj, jak to ugryźć praktycznie i jak nie wpaść w pułapki, które widzę na kontach niemal co tydzień.

Czytaj więcej »

Jak przeprowadzić test A/B grup reklam w Performance Max

Jak przeprowadzić test A/B grup reklam w Performance Max

Performance Max potrafi działać jak dobrze naoliwiona maszyna… dopóki nie zaczniemy zadawać trudnych pytań: „co dokładnie tu zadziałało?” i „czy da się to powtórzyć?”. W praktyce najczęściej nie potrzebujesz rewolucji w całej kampanii — tylko sensownego testu A/B, który odpowie na jedno konkretne „dlaczego”.

Czytaj więcej »

Performance Max w 2026 - co się zmieniło i jak to wykorzystać w małej firmie

Performance Max w 2026 - co się zmieniło i jak to wykorzystać w małej firmie

Performance Max w 2026 roku to już nie „eksperymentalna nowość”, ale codzienne narzędzie sprzedaży i generowania leadów – także dla najmniejszych firm. Sprawdź, co się zmieniło, które funkcje naprawdę pomagają lokalnym biznesom i e‑commerce oraz jak wykorzystać PMax, żeby nie przepalać budżetu. W artykule pokazuję praktyczne podejście do Performance Max z perspektywy małej firmy – oparte na realnej pracy z kontami klientów, a nie na materiałach „z prezentacji Google”.

Czytaj więcej »

Najnowsze wpisy na blogu

Jak wykorzystać dane z Google Analytics 4 do optymalizacji Google Ads

Jak wykorzystać dane z Google Analytics 4 do optymalizacji Google Ads

W Google Ads da się „dokręcać śrubki” bez końca: stawki, słowa, kreacje, grupy odbiorców. Tylko że bez dobrych danych to często kręcenie gałkami w ciemno. GA4 potrafi to zmienić — pod warunkiem, że wiemy, które raporty i sygnały naprawdę przekładają się na wynik kampanii.

Czytaj więcej »

Grupy reklam w 2026 - jak je prawidłowo budować w erze AI

Grupy reklam w 2026 - jak je prawidłowo budować w erze AI

Jeszcze kilka lat temu budowanie grup reklam w Google Ads było trochę jak układanie klocków: słowa kluczowe, dopasowania, jedna intencja na grupę i „gotowe”. W 2026 ten obraz jest bardziej dynamiczny — AI w kampaniach potrafi zrobić dużo, ale też równie dużo potrafi „rozmyć”, jeśli nie dasz jej właściwej struktury. Poniżej opisuję, jak budujemy grupy reklam dzisiaj, kiedy automatyzacja jest standardem, a nie dodatkiem.

Czytaj więcej »

Jak walczyć z botami i konkurencją klikającą w Twoje reklamy

Jak walczyć z botami i konkurencją klikającą w Twoje reklamy

Jeśli kiedykolwiek miałeś dzień, w którym budżet Google Ads znikał szybciej niż kawa w biurze, a telefon… milczał, to prawdopodobnie znasz temat „podejrzanych kliknięć”. Czasem to boty, czasem konkurencja, a czasem po prostu ruch, który wygląda źle, bo coś w konfiguracji nie domyka tematu. Poniżej opisuję, jak podchodzimy do tego w Advertio w praktyce — bez magii, za to z konkretnymi krokami, które realnie ograniczają straty.

Czytaj więcej »

Kampanie leadowe z formularzami bezpośrednio w reklamie

Kampanie leadowe z formularzami bezpośrednio w reklamie

Są takie rozmowy z klientami, które powtarzają się jak refren: „Potrzebuję więcej leadów, ale bez wydzwaniania do ludzi po godzinach”, „Dlaczego tyle kliknięć, a tak mało zapytań?”. Właśnie wtedy często pada hasło: formularz bezpośrednio w reklamie. To rozwiązanie potrafi być świetnym skrótem drogi — pod warunkiem, że jest dobrze ustawione i pasuje do Twojego modelu sprzedaży.

Czytaj więcej »

Jak ustawić śledzenie konwersji w Google Analytics 4 dla kampanii Google Ads

Jak ustawić śledzenie konwersji w Google Analytics 4 dla kampanii Google Ads

Jeśli kiedykolwiek patrzyłeś na wyniki kampanii Google Ads i miałeś wrażenie, że „coś się klika, ale nie do końca wiadomo co z tego wynika” — to najczęściej winne jest śledzenie konwersji. W praktyce różnica między kampanią, która „działa”, a kampanią, która realnie dowozi sprzedaż lub leady, zaczyna się właśnie w GA4. Pokażę Ci krok po kroku, jak ustawić konwersje w Google Analytics 4 tak, żeby Google Ads miało z czego optymalizować.

Czytaj więcej »

Dlaczego warto inwestować w reklamy w czasie spadku sprzedaży

Dlaczego warto inwestować w reklamy w czasie spadku sprzedaży

Spadek sprzedaży potrafi wejść do firmy bez pukania — nagle jest ciszej na infolinii, mniej zapytań z formularza, a koszyk w sklepie przestaje „domykać się” tak jak jeszcze miesiąc temu. W takich momentach wiele osób intuicyjnie tnie budżety reklamowe, ale z perspektywy kogoś, kto codziennie prowadzi kampanie Google Ads i analizuje dane w GA4, często widzę, że to właśnie wtedy reklama może zrobić największą różnicę.

Czytaj więcej »

☎602-529-691
☎