Blog

Blog

Import konwersji offline - jak mierzyć leady z telefonu w Google Ads

W wielu firmach usługowych „najlepsze” leady zaczynają się od telefonu — i właśnie dlatego tak łatwo je zgubić w raportach. Widzisz kliknięcia, widzisz formularze, ale po rozmowie z klientem okazuje się, że połowa sprzedaży przyszła z połączeń, których Google Ads… nie potrafi przypisać. Import konwersji offline to sposób, żeby w końcu połączyć kropki.

Jeśli prowadzisz kampanie Google Ads dla firmy usługowej, to pewnie znasz ten schemat: reklama działa, telefon dzwoni, handlowiec (albo właściciel) odbiera, notuje coś „na kartce”, a potem… w danych zostają głównie kliknięcia i ewentualnie formularze. W efekcie optymalizacja kampanii przypomina strzelanie latarką we mgle: wiesz, że coś się dzieje, ale trudno to policzyć i uczciwie porównać.

W Advertio regularnie słyszę od klientów z Wrocławia i z całej Polski: „Najwięcej klientów mam z telefonu, ale w Google Ads nie widać, które słowa kluczowe sprzedają”. Import konwersji offline powstał dokładnie po to, żeby przenieść wynik rozmowy telefonicznej (np. umówiona wizyta, podpisana umowa) z CRM/Excela z powrotem do Google Ads. I zrobić z tego paliwo do lepszej automatyzacji stawek, lepszych słów, lepszych kampanii.

Co to jest konwersja offline i dlaczego zwykłe śledzenie połączeń nie wystarcza

Konwersja offline to zdarzenie, które zaczęło się online (kliknięcie reklamy), ale kończy się offline: rozmową telefoniczną, wizytą w biurze, podpisaniem umowy, wpłatą zaliczki. Google Ads „widzi” klik i potrafi policzyć połączenia z rozszerzeń połączeń lub z numeru przekierowującego Google. Ale nie wie, czy rozmowa była sensowna, czy ktoś tylko zapytał o cenę i się rozłączył.

W praktyce różnica jest ogromna. Dwa przykłady z życia:

  • Hydraulik: 20 połączeń dziennie, z czego 5 to realne zlecenia, 10 to „czy pan dzisiaj przyjedzie?” bez podania adresu, a 5 to pomyłki. Jeśli optymalizujesz pod „połączenie”, kampania uczy się generować… połączenia, nie zlecenia.
  • Klinika medyczna: 12 połączeń tygodniowo, ale 8 kończy się rejestracją wizyty. Tu liczy się jakość, a nie ilość.

Dlatego sama metryka „połączenia” bywa myląca. Import konwersji offline pozwala powiedzieć algorytmowi: „Te rozmowy były warte pieniędzy. Tamte nie”.

Kiedy import konwersji offline ma największy sens

Najwięcej korzyści widzę w trzech sytuacjach:

  • Sprzedaż z dłuższym procesem decyzyjnym (usługi B2B, droższe usługi domowe, medycyna, prawo). Klient klika dziś, dzwoni jutro, podpisuje za tydzień.
  • Duży udział telefonu w pozyskiwaniu zapytań (lokalne usługi we Wrocławiu, call center, branże „pilne”).
  • Chcesz przejść z optymalizacji na leady na optymalizację na sprzedaż (np. z „telefon” na „umówiona wizyta” albo „zlecenie z zaliczką”).

W e-commerce temat też ma zastosowanie, tylko częściej importuje się offline np. zwroty, anulacje, marżę lub finalny status zamówienia. Natomiast dziś skupmy się na telefonie, bo to najczęstszy „niewidzialny” kanał w usługach.

Jak działa to technicznie: kliknięcie, identyfikator i dopięcie wyniku

Żeby zaimportować konwersję offline do Google Ads, potrzebujesz „łącznika” między kliknięciem a późniejszym zdarzeniem offline. Najczęściej jest nim GCLID (Google Click ID) lub nowsze identyfikatory (np. GBRAID/WBRAID w kontekście ograniczeń iOS). W skrócie:

  1. Użytkownik klika reklamę.
  2. Na landing page zapisujesz identyfikator kliknięcia (np. GCLID) w formularzu, cookie lub przekazujesz go do CRM.
  3. Użytkownik dzwoni (od razu lub później). Ty łączysz to zapytanie z wcześniejszym kliknięciem w systemie (czasem ręcznie, czasem automatycznie).
  4. Kiedy wiesz, że lead jest wartościowy (np. umówiona wizyta, wygrany deal), importujesz zdarzenie do Google Ads z tym identyfikatorem.

Najważniejsza zmiana mentalna, jaką przechodzą klienci: nie importujesz „połączeń”, tylko wynik procesu. To jest ta różnica, która robi robotę w optymalizacji.

Najpopularniejsze podejścia do mierzenia leadów telefonicznych

W praktyce spotykam trzy główne modele. Każdy ma plusy i minusy — i często łączymy je w hybrydę.

Podejście Co mierzysz Plusy Minusy
Połączenia jako konwersja (call tracking Google) Wykonane połączenie / czas połączenia Szybkie wdrożenie, dużo danych Nie odróżnia jakości, łatwo „przeoptymalizować” pod puste telefony
Import offline na podstawie GCLID Np. umówiona wizyta / wygrana sprzedaż Uczy algorytm tego, co naprawdę ważne Wymaga procesu (CRM, Excel, dyscyplina w statusach)
Enhanced Conversions for Leads + import Lead z danymi (np. e-mail/telefon) + późniejszy wynik Lepsza atrybucja przy ograniczeniach cookies Wymaga poprawnej konfiguracji i zgodności z zgodami

Jeśli jesteś na początku, zacznij od uporządkowania podstaw: poprawne konwersje w Google Ads, sensowna definicja „dobrego leada” i choćby najprostsza tabela statusów. Dopiero potem dokładaj automatyzacje.

Krok po kroku: import konwersji offline do Google Ads (wariant praktyczny)

Poniżej opisuję podejście, które najczęściej wdrażamy u firm usługowych. Nie jest jedynym możliwym, ale jest sprawdzone i przewidywalne.

1) Ustal, co jest „konwersją” — i nie nazywaj wszystkiego leadem

To brzmi banalnie, ale w 80% projektów tu jest największy chaos. Przykładowe definicje, które działają:

  • Lead telefoniczny = rozmowa powyżej 60 sekund + klient podał zakres usługi.
  • Lead kwalifikowany = rozmowa + umówiony termin / wysłana oferta.
  • Sprzedaż = podpisana umowa / wpłacona zaliczka.

Potem wybierz jedno zdarzenie, które chcesz importować jako główny sygnał do optymalizacji (zwykle „lead kwalifikowany” albo „sprzedaż”). Resztę możesz śledzić pomocniczo.

2) Zadbaj o poprawną konfigurację GA4 i źródeł danych

Import offline dzieje się w Google Ads, ale zwykle opiera się o porządną analitykę i sensowny porządek w tagach. Jeśli GA4 jest wdrożone „byle było”, szybko pojawiają się pytania: z jakiej kampanii był lead, dlaczego część ruchu wpada w „direct”, czemu nie widać formularzy. W takich projektach często zaczynamy od uporządkowania pomiaru w analityce — stąd w naszej praktyce naturalnie łączy się to z usługą wdrożenia Google Analytics.

Kluczowe elementy:

  • spójne tagowanie kampanii (UTM tam, gdzie trzeba),
  • zgody (Consent Mode) i porządek w banerze cookies,
  • jednoznaczne konwersje w Google Ads (bez duplikatów).

3) Zbieraj identyfikator kliknięcia (GCLID) tam, gdzie pojawia się lead

Najprostszy scenariusz: użytkownik wchodzi na stronę i wypełnia formularz „oddzwoń”. Wtedy GCLID można zapisać w ukrytym polu formularza i wysłać do CRM. Ale co, jeśli lead jest stricte telefoniczny?

Tu są dwa praktyczne rozwiązania, które widuję najczęściej:

  • Callback zamiast „dzwoń teraz”: zachęcasz do zostawienia numeru — wtedy masz formularz i identyfikator kliknięcia zapisuje się naturalnie. To działa świetnie w branżach, gdzie oddzwaniasz w 5–15 minut.
  • Łączenie telefonów z wizytą na stronie: jeśli klient dzwoni po wejściu na stronę, a Ty używasz rozwiązań call trackingu, możesz wiązać połączenia z sesją i gclid. Wymaga to jednak porządnej implementacji i testów.

Wrocławski case z praktyki: firma od klimatyzacji miała świetną kampanię, ale landing był tak „minimalistyczny”, że jedyną akcją był klik w numer telefonu. Po dodaniu prostego modułu „poproś o wycenę + termin montażu” nagle pojawiły się leady, które dało się kwalifikować i importować jako offline conversion. Kampania zaczęła się optymalizować pod realne montaże, a nie pod najtańsze kliknięcia w numer.

4) Uporządkuj CRM lub choćby arkusz statusów

Nie musisz mieć rozbudowanego CRM-u. Na start często wystarcza prosty arkusz z kolumnami:

  • ID leada / data kontaktu
  • numer telefonu
  • źródło (Google Ads / inne)
  • GCLID
  • status (nowy, kontakt, umówiony, wygrany, przegrany)
  • wartość (opcjonalnie)

Najważniejsze, żeby statusy nie były „poetyckie” typu „do ogarnięcia”, tylko jednoznaczne. Algorytm Google Ads nie potrzebuje opisu sytuacji — potrzebuje twardej informacji: konwersja była / nie była oraz kiedy.

5) Skonfiguruj akcję konwersji offline w Google Ads

W Google Ads tworzysz akcję konwersji, którą będziesz importować. Typowo wybieramy:

  • kategoria: Lead lub Zakup (zależy od modelu),
  • liczenie: Jedna (dla leadów zazwyczaj),
  • okno konwersji: dopasowane do cyklu sprzedaży (np. 30–90 dni),
  • wartość: stała (na start) lub dynamiczna (jeśli masz dane).

Jeśli konto było prowadzone chaotycznie, często już na tym etapie wychodzą kwiatki: duplikaty konwersji, import z GA4 + tag Google Ads na to samo zdarzenie, albo „konwersja” ustawiona na wejście na stronę kontaktu. W takich przypadkach uczciwie opłaca się zacząć od porządków, czyli audytu konta Google Ads — to najszybsza droga do odzyskania sterowności nad danymi.

6) Przygotuj plik importu i wgraj konwersje

Google Ads pozwala importować offline conversions plikiem (CSV) lub przez integracje. W pliku zwykle podajesz:

  • GCLID
  • nazwę konwersji (dokładnie jak w koncie)
  • czas konwersji (z poprawną strefą czasową i formatem)
  • wartość (opcjonalnie)
  • walutę (opcjonalnie)

Uwaga z praktyki: najczęstsze błędy to zły format daty i „czas konwersji” wcześniejszy niż kliknięcie. Jeśli handlowiec wpisuje w CRM datę rozmowy z opóźnieniem, łatwo o rozjazdy. Warto ustalić proste zasady: status „umówiony” ustawiamy w dniu decyzji klienta, nie w dniu pierwszego kontaktu.

7) Zweryfikuj import i daj algorytmowi czas

Po imporcie sprawdź w Google Ads, czy konwersje mają status „Zarejestrowano”. Jeśli część jest odrzucona, Google poda powód (np. nieznany GCLID, zbyt stare kliknięcie, błędny format).

I druga rzecz: automatyczne strategie stawek nie „nauczą się” w jeden dzień. Jeśli importujesz np. 10 kwalifikowanych leadów tygodniowo, to dopiero po kilku tygodniach zaczniesz widzieć stabilniejszy wpływ na dobór zapytań, harmonogram czy lokalizacje.

Jak połączyć import offline z kampaniami nastawionymi na połączenia

Tu pojawia się częste pytanie: „Skoro i tak zależy mi na telefonach, to czy mam zostawić konwersję ‘połączenie’, czy przejść na offline?”. Odpowiedź, którą najczęściej stosujemy w praktyce: zostaw jedno i drugie, ale nadaj im różne role.

  • Połączenie — jako konwersja pomocnicza (do obserwacji, do sygnału wolumenu, do kontroli godzin/dni).
  • Lead kwalifikowany / sprzedaż (offline import) — jako konwersja główna (tę uwzględniasz w „Konwersje” i optymalizacji).

W efekcie kampania nie „boi się” dzwoniących telefonów, ale uczy się, które telefony naprawdę dowożą wynik.

Co import offline zmienia w optymalizacji Google Ads (konkrety)

Najbardziej praktyczne efekty, które widzę po wdrożeniu offline conversions:

  • Lepszy dobór zapytań — kampania przestaje pompować ruch z ogólnych fraz, które generują dużo rozmów typu „ile kosztuje”, a zaczyna preferować zapytania bliższe decyzji.
  • Lepsze decyzje budżetowe — nagle widać, że kampania A ma droższe kliknięcia, ale dowozi sprzedaż, a kampania B jest „tania”, tylko że daje śmieciowe leady.
  • Spokojniejsza rozmowa o wynikach — zamiast dyskusji „czy telefonów było dużo”, masz „ile było umówionych wizyt i ile z nich zamknęliśmy”.

To też działa w drugą stronę: czasem import offline pokazuje, że kampania generuje sporo leadów, ale handlowo coś nie domyka. I to jest cenna informacja — bo wtedy problem jest w procesie obsługi, nie w reklamie.

Najczęstsze pułapki, które widzę u firm usługowych

Garść błędów, które wracają jak bumerang:

  • Brak spójnego źródła prawdy: handlowiec notuje leady w telefonie, właściciel w zeszycie, a marketing w arkuszu. Import offline wymaga jednego miejsca, choćby prostego.
  • Źle zdefiniowana jakość leada: jeśli „kwalifikowany” oznacza co innego dla każdej osoby, to import będzie losowy.
  • Za mało danych: jeśli masz 2 sprzedaże miesięcznie, to optymalizacja pod offline conversions jest możliwa, ale wymaga cierpliwości i często pracy na mikro-konwersjach wspierających.
  • Strona nie pomaga w atrybucji: brak formularza, brak sensownego UX, brak miejsc, gdzie użytkownik zostawia dane. Czasem najprostsza zmiana na landing page robi więcej niż tygodnie dłubania w stawkach. W takich sytuacjach klienci często łączą temat kampanii z rozbudową serwisu — np. przy współpracy z zespołem od tworzenia stron internetowych we Wrocławiu, gdy potrzebny jest landing zaprojektowany pod leady, a nie tylko „ładna wizytówka”.

Jak to ugryźć organizacyjnie, żeby działało „na co dzień”

Import offline nie może być projektem, który żyje tylko w pierwszym tygodniu po wdrożeniu. Żeby to miało sens w dłuższym terminie, potrzebujesz prostego rytmu:

  • Codziennie/na bieżąco: oznaczanie statusów leadów w CRM/arkuszu.
  • Raz w tygodniu: import konwersji (lub automatyzacja, jeśli macie zasoby).
  • Raz w miesiącu: przegląd jakości leadów i korekta definicji (czasem rynek się zmienia, sezonowość robi swoje).

Z mojej perspektywy największa wartość jest wtedy, gdy marketing i sprzedaż zaczynają mówić jednym językiem. I nie chodzi o wielkie spotkania — raczej o to, że po 2–3 tygodniach każdy widzi, że „status w CRM” realnie wpływa na to, jakie zapytania i telefony przychodzą z reklam.

Podsumowanie: telefon da się mierzyć — tylko trzeba mierzyć wynik rozmowy

Telefon to kanał „analogowy”, ale dane mogą być bardzo cyfrowe. Import konwersji offline pozwala przenieść do Google Ads to, co najważniejsze: nie fakt, że ktoś zadzwonił, tylko to, że rozmowa skończyła się realnym krokiem biznesowym. A gdy algorytm dostaje właściwy sygnał, kampanie zaczynają zachowywać się jak dobrze ułożony zespół — mniej przypadkowo, bardziej celowo.

Jeśli masz wrażenie, że Twoje kampanie generują ruch, ale niekoniecznie klientów, bardzo często problemem nie jest samo targetowanie, tylko brak domknięcia pomiaru. A od tego już niedaleko do sytuacji, w której prowadzenie kampanii Google Ads przestaje być „kupowaniem klików”, a zaczyna być sterowaniem sprzedażą na podstawie faktów.

Chcesz zacząć reklamować się w Google? Skontaktuj się z nami już dziś i skorzystaj z bezpłatnej konsultacji!

Wyślij formularz »

Polecane dla Ciebie

Jak mierzyć ROAS w usługach, gdzie klient płaci dopiero po 3 miesiącach

Jak mierzyć ROAS w usługach, gdzie klient płaci dopiero po 3 miesiącach

Jeśli sprzedajesz usługę, w której klient płaci dopiero po 2–3 miesiącach, klasyczne „ROAS z Google Ads” potrafi doprowadzić do fałszywych wniosków. Widziałem to wiele razy: kampania wygląda jak porażka w pierwszym miesiącu, a po kwartale okazuje się najlepszym źródłem sprzedaży. Da się to mierzyć sensownie — tylko trzeba inaczej ułożyć metryki i dane.

Czytaj więcej »

Jak wykorzystać dane z CallRail / CallPage w optymalizacji Google Ads

Jak wykorzystać dane z CallRail / CallPage w optymalizacji Google Ads

Telefon to w wielu firmach usługowych nadal „moment prawdy” — dopiero rozmowa pokazuje, czy reklama przyciągnęła właściwą osobę i czy była gotowa kupić. A mimo to w Google Ads często optymalizujemy tylko pod formularze i kliknięcia. Jeśli korzystasz z CallRail albo CallPage, możesz to zmienić i zacząć podejmować decyzje na podstawie jakości połączeń, a nie wyłącznie ich liczby.

Czytaj więcej »

Jak zintegrować Google Ads z Google Analytics 4, żeby lepiej mierzyć wyniki

Jak zintegrować Google Ads z Google Analytics 4, żeby lepiej mierzyć wyniki

Integracja Google Ads z Google Analytics 4 pozwala mierzyć realny wpływ kampanii na sprzedaż i pozyskiwanie leadów, a nie tylko kliknięcia. Dobrze skonfigurowane połączenie odsłania pełną ścieżkę użytkownika – od pierwszego kontaktu z reklamą po konwersję. W tym przewodniku krok po kroku pokazujemy, jak połączyć te narzędzia, jakie ustawienia są kluczowe oraz jak uniknąć błędów, które zniekształcają dane.

Czytaj więcej »

Jak ustawić śledzenie konwersji w Google Analytics 4 dla kampanii Google Ads

Jak ustawić śledzenie konwersji w Google Analytics 4 dla kampanii Google Ads

Jeśli kiedykolwiek patrzyłeś na wyniki kampanii Google Ads i miałeś wrażenie, że „coś się klika, ale nie do końca wiadomo co z tego wynika” — to najczęściej winne jest śledzenie konwersji. W praktyce różnica między kampanią, która „działa”, a kampanią, która realnie dowozi sprzedaż lub leady, zaczyna się właśnie w GA4. Pokażę Ci krok po kroku, jak ustawić konwersje w Google Analytics 4 tak, żeby Google Ads miało z czego optymalizować.

Czytaj więcej »

Czym są konwersje rozszerzone i jak je skonfigurować w Google Ads

Czym są konwersje rozszerzone i jak je skonfigurować w Google Ads

Jeśli prowadzisz kampanie Google Ads, to pewnie kojarzysz ten moment: „wyniki wyglądają gorzej niż miesiąc temu, a sprzedaż wcale nie spadła”. W praktyce bardzo często winne nie są reklamy, tylko dane — a konkretnie brak części konwersji po stronie Google. Konwersje rozszerzone (Enhanced Conversions) to jedno z tych wdrożeń, które potrafią uporządkować pomiar i przywrócić kampaniom „wzrok”.

Czytaj więcej »

Kampanie leadowe z formularzami bezpośrednio w reklamie

Kampanie leadowe z formularzami bezpośrednio w reklamie

Są takie rozmowy z klientami, które powtarzają się jak refren: „Potrzebuję więcej leadów, ale bez wydzwaniania do ludzi po godzinach”, „Dlaczego tyle kliknięć, a tak mało zapytań?”. Właśnie wtedy często pada hasło: formularz bezpośrednio w reklamie. To rozwiązanie potrafi być świetnym skrótem drogi — pod warunkiem, że jest dobrze ustawione i pasuje do Twojego modelu sprzedaży.

Czytaj więcej »

Najnowsze wpisy na blogu

Kampanie Google Ads na telefony - dlaczego 70% leadów przychodzi z mobile

Kampanie Google Ads na telefony - dlaczego 70% leadów przychodzi z mobile

Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która w ostatnich latach najbardziej „przemeblowała” wyniki kampanii, to byłby to telefon. W wielu kontach, które prowadzimy w Advertio, ponad połowa zapytań (a czasem nawet około 70%) wpada właśnie z mobile — i wcale nie dlatego, że desktop przestał działać. Po prostu ścieżka decyzji skróciła się do kieszeni.

Czytaj więcej »

Jak czytać nowy raport „Insights” w Google Ads w 2026

Jak czytać nowy raport „Insights” w Google Ads w 2026

Raport „Insights” w Google Ads w 2026 potrafi wyglądać jak panel sterowania samolotu: dużo sygnałów, mało czasu i jedno pytanie — co z tego naprawdę wynika dla mojego biznesu. Z rozmów z klientami (od usług lokalnych we Wrocławiu po e-commerce z całej Polski) wiem, że największy problem nie leży w braku danych, tylko w tym, jak je czytać bez wpadania w pułapki. Poniżej pokazuję, jak podchodzić do „Insights” praktycznie: co sprawdzać, jak łączyć kropki i kiedy mówić „OK, działamy”.

Czytaj więcej »

Optymalizacja landing page pod kampanie Google Ads - 15 elementów konwersyjnych

Optymalizacja landing page pod kampanie Google Ads - 15 elementów konwersyjnych

Landing page to w kampaniach Google Ads ten moment prawdy, w którym kliknięcie zamienia się (albo nie) w lead, telefon czy zakup. W praktyce widzę, że nawet świetnie ustawione reklamy potrafią „rozbić się” o stronę, która jest ładna, ale nie prowadzi użytkownika za rękę. Poniżej zebrałem 15 elementów, które najczęściej realnie podnoszą konwersję — bez magii, za to z doświadczenia z kont usługowych i e-commerce.

Czytaj więcej »

Sezonowość w Google Ads - jak przygotować się na szczyt zapytań w Twojej branży

Sezonowość w Google Ads - jak przygotować się na szczyt zapytań w Twojej branży

Sezonowość w Google Ads potrafi być jak fala: jednych wynosi na świetne wyniki, innych zalewa kosztami i chaosem w koncie. W Advertio regularnie widzimy, że o sukcesie w szczycie zapytań rzadko decyduje „większy budżet”, a częściej przygotowanie: dane, struktura kampanii i kilka mądrych decyzji podjętych wcześniej. Poniżej pokazuję, jak podejść do sezonu praktycznie — tak, żeby w peak nie gasić pożarów, tylko dowozić wyniki.

Czytaj więcej »

Kampanie na aplikacje mobilne w Google Ads - czy to ma sens dla lokalnych usług

Kampanie na aplikacje mobilne w Google Ads - czy to ma sens dla lokalnych usług

Gdy klient mówi: „Zróbmy kampanię na aplikację, bo wszyscy mają aplikacje”, zwykle dopytuję: a po co? I dopiero wtedy zaczyna się ciekawa rozmowa o tym, czy lokalnej firmie usługowej naprawdę potrzebna jest aplikacja mobilna — i czy Google Ads potrafi ją sensownie wypromować. W tym artykule opowiem z perspektywy praktyka, kiedy kampanie promujące aplikacje w Google Ads mają sens dla lokalnych usług, a kiedy są kosztowną ciekawostką. Będzie konkretnie: scenariusze, pułapki, pomiary i realne przykłady z rozmów z klientami.

Czytaj więcej »

Nowy interfejs Google Ads 2026 - najważniejsze zmiany i skróty klawiszowe

Nowy interfejs Google Ads 2026 - najważniejsze zmiany i skróty klawiszowe

Jeśli ostatnio logowałeś się do Google Ads i miałeś wrażenie, że „coś jest inaczej”, to nie jesteś sam. W 2026 interfejs znów dostał solidny lifting – a w praktyce oznacza to i szybszą pracę, i kilka potknięć, które widzę u klientów niemal co tydzień. Poniżej zbieram najważniejsze zmiany oraz skróty klawiszowe, które realnie skracają czas klikania.

Czytaj więcej »

☎602-529-691
☎